Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jezus z Opola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jezus z Opola. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 listopada 2015

Jakże jest piękna Ziemia, gdy się przemienia Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Jakże jest piękna Ziemia, gdy się przemienia
135
Wszystkie obroty, wydarzenia dotyczą ziemskiego oczyszczenia, a w pierwszej kolejności dotyczy to ludzi pojedynczych czy też grup całych, którzy już śpią duchowo i decyduje o tym obecny pobyt na Ziemi i cały byt, jego suma ducha ludzkiego.
I tak to długo będzie trwało dopóki Ziemia zostanie oczyszczona od wszelkiego ciemnego w różnej formie się przejawiającego na Ziemi, czy na ludziach.
A ponieważ jest to obrót ogólnoziemski, to i skala wydarzeń i ich siła przerośnie każde ludzkie przewidywania i wyobrażenia!
I tak po wielkim oczyszczeniu odejdzie ponad 85% obecnej ziemskiej populacji, pozostali to ci, którzy podporządkują się Pana Stworzyciela Woli całkowicie, a surowość prawa będzie większa niż obecnie!
Do tego wszystkiego trzeba ziemskiego czasu, lecz zdziwicie się jak mało go upłynie.
Wszystko, co wam dała w Słowie Wola Pana w XX wieku, bez waszego przyjęcia było, to teraz już błysk miecza Woli Pana wszystko rozwiąże bez waszej woli!
Będziecie szukać nauczyciela, ale wtedy, gdy wam się całkowicie wszystko zawali!
Po oczyszczeniu Ziemi wraz z ludzkimi duchami staniecie u progu duchowego życia zgodnego z Pana prawami, wymagającymi bezwarunkowego posłuszeństwa.
Ponieważ bez traktowania byliście poważnie tego, co przychodzi z góry, światłych posłańców Pana wyśmiewaliście i posługiwaliście się również morderstwem, to odpłata do was w skutku zwrotnym została uwolniona, gdyż po tylu wiekach, czy tysiącleciach wy już bez dawania nadziei jesteście na zmianę na lepsze.
Wręcz wy ludzkie duchy odcięliście się całkowicie od miejsca swojego pochodzenia na zawsze, to czas rozłożyć wszystko, co złe jest na Ziemi!
A ponieważ przestaliście podawać duchowych promieniowań i staliście się chorym miejscem, to czas na zabiegi i leczenie minął, teraz następuje szybkie cięcie mieczem sądu ostatecznego Woli Pana!
Ponieważ wasza wiedza na ten temat jest żadna, gdyż od Światła się odwróciliście dawno temu, to i teraz ja wam tego uważam za bez celowe tłumaczyć, wy swoim rozumem mało pojmiecie, ale gdy Ziemia się będzie trząść jak chory w febrze, to na waszych oczach dokona się wymuszone przeżyciem otwarcie na Światło lecz bądźcie czujni, aby wam potem wiara ponownie bez odlecenia była!
Zapytacie: czy i kto się uratuje?
W Wielkiej Księdze Objawień  i Objawieniach Woli Bożej jest jasna i czytelna odpowiedź dla poważnie poszukujących.
Na początku XX wieku mieliście szansę się uratować i pomimo wielu wydarzeń, wojen, kataklizmów bez pojęcia jesteście przyczyn i zależności, to teraz wyboru zero macie, sami podzieliliście się!
Jeżeli część Pana Stworzyciela wam dla pomocy jest posyłana, aby wskazać wam drogę do domu z ciemności, a wy przedstawiciela jasnego mordujecie bez przyjęcia pomocy, to wina kładzie się na was jak szary tren i tylko zniszczenia krzywdy wyrównają, w was brak nawet chęci duchowego przebudzenia!
Krew macie na rękach, Słowo mordowaliście i mordować dalej chcecie, to najlepszy dowód, że z waszej woli przemiany na lepsze już brak!
Poczekam, choć krótko, na tych co przeżyją sąd ostateczny, baczcie, aby po oczyszczeniu atmosfery i Ziemi bez ponownego duchowego błądzenia było.

piątek, 27 kwietnia 2012

Fale wciąż... Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Fale wciąż…

111
Fale wciąż się przelewają w morzu uczuć Miłość i Prawdę zapowiadają.
Miłość i Prawda ciągle narasta, wciąż nową formę przybiera, aby z morza uczuć powstał ocean.
Któż ocean uczuć pojmie, ogarnie lub przeżyje, jeżeli stanowi jego jedną kroplę?
Kropla w falach uczestniczy w burzach, raz jest na górze, raz niżej, to wiatr ją uniesie, zabierze na ląd stały, aby znów powróciła do oceanu w formie skroplonej pary.
Kropla widzi, odczuwa ocean ze swojej świadomości kropli, bez możliwości jest aby osiągnąć oceanu świadomość, pełnego uczuć Miłości, a ten ocean to część Pana Miłości.
Czy kiedyś ludzki duch uświadomi sobie, że jest małą cząstką zanurzoną obecnie w gęstej materii i aby się z niej wydostać materię musi pozostawić, aby duchową świadomością pozostać.
Tak człowiek – duch ludzki bez gęstej materii jest prawdziwy, tożsamość z Ziemią to tożsamość z formą bez ducha martwą.
Kim jesteś, jeżeli brak masz świadomości skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz, gdzie twoja świadomość siebie ducha, którą musisz uzyskać, inaczej brak ciebie?
Ale na Ziemi biedna ludzkość biega wokół za wszystkim ziemskim, ale za swoją ducha świadomością nie.
Jak już coś wymyśli, na coś wpadnie, to okaże się w krótkim czasie, że tkwi w bagnie i dotyczy to pojedynczych ludzi, grup w większych miastach, krajach czy narodach, cała ziemska cywilizacja martwa, która sama się wyrzekła i zapomniała o Panu Stworzycielu.
Pana mało chcecie słuchać, to żywioły wam przypominają w kataklizmach, że wszystko, co wymyślicie jutro jest zniszczone, jest niczym i tak samo jest z waszym byciem, które ograniczone waszym rozumem zamknęło się czasem i przestrzenią.
Biedacy ziemianie myślą, że żyją, a życie duchowe jest poza czasem i przestrzenią ziemską, które możecie przeżywać, w nim żyć duchem lecz tych określeń to wy już zbyt mało znacie.
Tych tu na Ziemi, co pójdą za z ducha płynącymi uczuciami spotykam, budzę Słowem, wzmacniam i pokazuję drogę do życia duchowego, ożywiam martwych duchowo, aby jeszcze zdążyli wyrwać się z ciemnych otchłani.
Każdy sam musi podjąć decyzję, aby wydostać się z bagna i być czujnym, aby było bez powrotu do niego już.
Człowiek ziemski, jeżeli mało widzi, że gonienie za pracą, aby się napić i najeść to za mało, to takich już zostawiam w ich rodzinach ziemskich, miastach, narodach i państwach.
Przemawiam do tych, co pragną Miłości duchowej, która pochodzi od Pana Stworzyciela.
Dar za darem, a ziemski człowiek się dziwi, że z nosem włożonym w ziemskie za mało widzi.
Kpina i farsa, jak całe wasze bycie, dodajcie do niego strach i przerażenie, które już się do was garnie, to wasza nagroda za wasz stan ducha, za wasze martwe uczucia, za wasz brak wiary, pozostałość w wielkich mękach sami poznacie możecie być tego pewni.

Mający poznanie podążają tam, gdzie kieruje ich Pana Stworzyciela Słowo.

czwartek, 30 lipca 2009

Panie Stworzycielu... Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi



Panie Stworzycielu...
91.
Prawa Twoje w stworzeniu wymagają ode mnie właściwej postawy wewnętrznej, pragnienie podporządkowania się prawom Twoim Panie jest wielkie i każdego dnia narasta, aby było całkowicie wykonane poprzez przeżycie osobiste, ślepo wykonywane nie, bez życia martwe.
Aby na Ziemi budować, w sobie wszystko należy przebudować na nowo całkowicie, aby wieść zgodnie z Bożymi prawami na Ziemi życie.
Kto słucha Pana, ten wspiera wszystko wokół siebie ciągle, bez względu gdzie jego stopa stanie, swoją obecnością samą robi więcej niż próżne gadanie.
Dobro, które z ducha płynie ma wartość największą, gdyż duch podaje to, co w nim żyje, a ziemskie gęsto materialne ciężkie już martwe nie.
Kto przez uczucia na świat patrzy i przez siebie ducha wszystko przeżywa, ten już tu na Ziemi wygrywa. Jest na drodze na poziom duchowo istotny, podaje i przyjmuje ciągle wyższe wibracje, promieniowanie. Miłość duchowa na skrzydłach niesie go wyżej i dalej wzbudzając radość jako stan naturalny. Duch taki służy Panu codziennie każdym swoim tchnieniem, a czyny jego są pożądanym w stworzeniu dziełem.
Czy tak trudno pojąć te wszystkie prawdy oczywiste?
Wystarczy mieć dobre chcenie, badać i sprawdzać skrupulatnie wszystko wokół, a wnioski same nasuną się wskazując jasną w górę drogę.
Lecz gdy ziemski człowiek zacznie rozgrzebywać swoje myśli ciągle, o odczuciach zapominając, szybko upadnie, gdyż pozbawi się szerszego pojmowania, straci wgląd wyższy i w gęstej materii nic znajdzie poza ziemską wegetacją, która bez życia duchowego jest martwa, ponura opera za trzy grosze grana za podszeptami ciemnych.
Ile razy jeszcze trzeba ludzkie duchy budzić tu na Ziemi ciężkimi przeżyciami, katastrofami naturalnymi?
Ile biczów jeszcze przyjmiecie na swoje plecy swoimi fałszywymi językami, myślami i czynami?
Jak długo chcecie być martwymi kukiełkami inspirowanymi technicznymi wynalazkami współczesnej ziemskiej cywilizacji upadłej, pozbawionej Światła, zanurzonej w bagnie, służącej ciemnemu dumnej i bladej cywilizacji nękanej chorobami, gdzie żyjecie w duchowej nędzy!?
Świeżości ducha, siły duchowej bez chcenia przyjąć jesteście, gdyż ta wymaga życia lecz wy wolicie leniwie używać niskiego ziemskiego bycia, które was zaprowadziło na cmentarz rozkoszy wśród duchowo martwych sług ciemności.
Wiek za wiekiem mijał, a ludzkość na Ziemi Lucyfer mocno za uzdę trzymał, daliście się w rozpacz zaprowadzić, cóż wasz wybór.
Od was się odwracam!
Te ludzkie duchy, które jeszcze mają tęsknotę do prawdziwego życia w promieniach Prawdy, Miłości i Światła, odnajduję i drogę jasną wskazuję. Chcecie, jestem, po to aby pomagać. Drogę Słowem pokazuję, sam po niej podążam dalej i dalej z czujnymi zmysłami, z wysyłanymi uczuciami w słowach na ustach, z wzniosłymi myślami, podpierając się dobrymi czynami.
Dołączajcie ludzkie duchy do Prawdy, odnajdziecie Miłość duchową, zobaczycie Światło, chcecie być radośni i szczęśliwi? Ja tego pragnę z całej swojej siły!