Pokazywanie postów oznaczonych etykietą część Pana Stworzyciela Graal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą część Pana Stworzyciela Graal. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 maja 2015

Jakże świat wspaniały...! Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Jakże świat wspaniały...!
133
Jakże świat wspaniały, gdy jest wspierany dobrymi czynami, słowami i myślami ludzkich duchów tu na Ziemi przebywającymi, aby oddać swoim bytem całym Miłość duchową Pana Stworzyciela!
Wtedy wszystko jest wspierane tak jak kiedyś i tak jest to chciane lecz obecnie, kto tak postępuje, kto Wolę Pana odszukuje i realizuje?
Obecnie na Ziemi zbyt mało, może paru, czy ty czytelniku, słuchaczu Słowa wiesz w ogóle, o czym mowa?
Najważniejsza jest Wola Pana Stworzyciela i dobrze ludzkiemu duchowi dzieje się na Ziemi, gdy zna i podporządkuje się całkowicie Woli Pana, żyjąc w niej w pokorze.
Wtedy dachówki na głowę już bez spadania, gdyż ludzkie duchy Woli Pana słuchają i według niej postępują z siebie ducha.
Pana prawami się podpierają codziennie i bogate żniwo zbierają stając się jaśniejsi.
Pana prawa przenikają wszystko, podporządkowanie im się należyte daje wsparcie, a co w nich zbyt mało współbrzmi jest niszczone i usuwane, co w wyraźny sposób coraz mocniej każdemu jest okazywane przed oczami.
Coraz więcej na światło wychodzi tragicznych zdarzeń, sytuacji tak pojedynczych ludzi czy ich zbiorowisk, a przecież to dopiero jest wszystkiego początek. Biorą w tym wszystkim ludzkie duchy bez przypadkowo udział, to ich kara, skutek zwrotny ich złych myśli, czynów i słów, które od nich wcześniej wyszły, a które do nich wracają, wrócić muszą, bo tak działają Pana Stworzyciela prawa, zawsze sprawiedliwie oddają to, co zasiano wcześniej. Lecz ludzie na Ziemi bez pamiętania są swoich czynów z całego bytu, które obecnie do nich wracają w skutku zwrotnym, zerowa wiedza, brak informacji na ten temat ludzkich duchów bez wpływu jest na zmianę Pana praw.
W czasach ostatecznych, w których wszystko się dokona jest obecnie ludzkość i każdy swoją odpłatę otrzyma na swoje indywidualne konto!
Wiara i wyznanie bez żadnego znaczenia jest, a że całe wieki i czas obecny spędzacie źle, to już teraz się musicie rozliczyć, ze wszystkiego, co zrobiliście i robicie.
Ze zdziwieniem zobaczycie jak pewnego dnia staniecie przed skutkami własnych wcześniejszych wyborów, myślicie, że były dobre, a skutki zwrotne wam pokażą jak wybieraliście i czy szkodziliście swoim wyborem innym.
Drugim szkodzicie w większości, to teraz te rany, które zrobiliście na was duchach i fizycznych ciałach się przejawiają z całą siłą wzmocnione Pana Stworzyciela Sprawiedliwością!
Zero słuchacie i bez słuchania byliście Pana prawa od wielu wieków, to puka do każdego z was dzień rozliczenia się, baczcie, aby tego dnia być czujnym, zawalczycie o swój cały byt. Większość z was rozliczy się ostatecznie, bo zbyt mało robicie, aby się uratować, ten, który się uratuje będzie z wyczerpania mocno wzdychać i spokornieje przed Panem.
Obecnie odwiedzam was ludzie w waszych ziemskich domach osobiście, rozmawiam z wieloma i ogólnie, chwilowo jesteście żywsi, radośniejsi lecz Słowa jeszcze zbyt mało poznajecie, a przecież ratunek jest w Słowie.
A gdzie wasza duchowa czujność, przecież przyjdę do was tylko raz?!
Wiedziałem, że tak będzie i wielu znajdę na tej Ziemi, a pozostałych Pana prawa rozliczą skutecznie!
Budźcie się ludzie już czas, ostatnia chwila, czy widzicie, że ogień, woda, ziemia i powietrze to mocni wierni, żywioły służą Panu Stworzycielowi, wam nie, a teraz rozliczają, są narzędziem i działają oczyszczając Ziemię z tych wszystkich, którzy wybrali za swojego pana swój rozum, który służył ciemnościom, Lucyferowi.
Zarazy, choroby, katastrofy i klęski żywiołowe, to coraz mocniejszy przejaw waszej kary za wcześniejsze wybory.
Zapytacie w sytuacji krytycznej: A gdzie pomoc?
Przypomnicie sobie imię Pana Stworzyciela!
A ja pytam: czemu wcześniej i jeszcze teraz na dobrą drogę się bez kierowania jesteście?
Już jesteście zbyt leniwi, a to wasza wina!
Jak znajdziecie Słowo Pana na tej Ziemi, to się mocno złapcie i przytrzymajcie sobie z całej siły, jedyna pomoc, innej brak jest i brak będzie!

wtorek, 13 kwietnia 2010

Panie Stworzycielu... Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Panie Stworzycielu...
102.
Panie Stworzycielu pragnę podziękować za wszystko co otrzymałem i otrzymuje od Ciebie!
Promieniowanie Twojej Panie żywej Siły odbieram i przyjmuje jako dar, wszystko to mnie zobowiązuje, aby żyć jeszcze bardziej czujnie i pracować mocniej.
Jakże Panie Tobie jestem wdzięczny, wiem, że czyn w wysyłaniu uczuć w słowach jest podzięką największą.
Moje słowa mówią jasno, co robić, aby ludzie mogli w ‘pobliże’ Ciebie Panie podążyć.
Moim zadaniem jest tu na Ziemi zrobić porządek, a pozostałe ludzkie duchy Słowem na drogę na poziom duchowo istotny skierowanie, gdyż poza drogą Światła już są głębokie przepaści, do których ludzie mocno ciągną, zatracają się zupełnie w ciemności.
Coraz więcej ludzi mnie poznaje, choć wielu rozumowo objawienia Prawdy rozgrzebuje, zatracając się w rozumie, rozważając ‘za’ i ‘przeciw’, i zamiast iść ‘za’ duchowo, rozumowo gubią się z ‘przeciw’.
Większość jednak mało rozróżnia, mniej odczuwa siebie ducha, zagłusza je dotychczasowa nadmierna praca rozumowa.
Ci, co byli i są czujni, idąc za swoim ducha odczuwaniem, poznając mnie część Ciebie Panie, Twojego posłańca, szybko wszelkie rozumowe bariery przełamują i objawienia Prawdy otrzymują, bez z ich strony wysiłku dociekania Prawdy, czujności duchowej, mur bez dostępności wokół siebie budują z mocnym sklepieniem i tak w ciemnicy swojej leniwie wyczekują bez chcenia aby wyjść spoza obszaru własnych ograniczeń.
I nawet, gdy niebo bogato okraszone diamentowymi gwiazdami jasno świecącymi, to ich rozum odcina ich od Światła, tłumacząc sobie tak jak to oni rozumieją, a tak jak mówi Prawda nie.
Ludzie zbyt mało chcieli poznać, wkładać wysiłek w poznanie Prawdy, pojedyncze ludzkie duchy budzące się występowały przeciw ciemnościom rozciągniętym w całym ziemskim świecie, wyśmiewano ich, bez dawania im wiary, a gdy świadectwa Prawdy zwiastowano, rozumowo je deformowano, przyjmowali objawienia rozumowo, a duchowo nie.
Ludzki człowiek jest duchowy i w tym kierunku ma zmierzać zawsze lecz upadł nisko w ziemskie i wybrał rozum za przewodnika, który prowadzi go poprzez labirynt własnych żądz do ciemności.
Tych, co chcą inaczej, co tęsknią na poziom duchowo istotny odnajduję i Słowem daję im szansę na wyzwolenie.
Każdy dzień budzi nowe możliwości i nadzieję na kolejne Prawdą oświecenie.
I tam gdzie trudności się piętrzą, tam radośnie wznoszę mosty nad głupotą, próżnością, zarozumialstwem, brakiem Miłości duchowej i Słowem wskazuję jasne drogi, zanurzonym w bagnie ziemskim rzucam liny do wspinaczki na jaśniejsze niwy.
Korzystajcie ludzkie duchy z nowych możliwości, wokół miecz Woli Bożej rozcina wszystko, co zbyt mało współbrzmi w prawach Bożych, uważajcie na kolejne ciosy, one dosięgną wszystkich, którzy związali się czymkolwiek z ziemskim, dla ich ducha to pęta, które teraz miecz Światła rozcina podnosząc was na poziom duchowo istotny, dla innych to zguba.
Tracicie ludzie oparcie w Ziemi, a otrzymacie je z ducha, wyborów już brak, sąd nad wami ostateczny, czas wypełniać prawa Pana Stworzyciela.

niedziela, 15 listopada 2009

Jakże piękne niebo... Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi


Jakże piękne niebo...
95.
Jakże piękne niebo z gwiazdami, wystarczy patrzeć i przeżywać, wzrok da się długo utrzymać.
Jakże piękne Słońce światłem świecące, niosące światło dające ożywcze promienie, każda roślina wyprostowana promieniami budowana.
Jakże piękna tarcza Księżyca śpiące ludzkie duchy w nocy podglądająca, srebrzystym światłem iskry prósząca, objawienia nowe na powiekach kładąca.
Jakże piękne, czyste duchy w Prawdzie stojące, drogami Pana Stworzyciela idące, w promieniach Światła zanurzone, Miłością Pana otoczone.
Jakże piękne jest przez stworzenie podróżowanie ludzkiego ducha zwanego człowiekiem, Ziemia jest w tym wszystkim krótkim przystankiem lecz uważajcie, aby bez pozostania była waszym zamknięciem, tu na Ziemi rozum ludzkiego ducha bierze w zamknięcie i doprowadza do upadku już końcowego.
Wybory ziemskie ludzkich duchów ostateczne i nikt powie, że bez wiedzy tego, odpowiedzialność na Ziemi każdy bierze na siebie wraz z ziemskim ciałem. Ciało odłoży odpowiedzialność za myśli, słowa i czyny czas przeżyć na sobie, a tu wynik wszystkiego natychmiast unosi ducha do krainy jednorodnej z jego promieniowaniem. Leniwe, wygodne wybory życiowe ciemne ‘nagrody’ od podobnych sobie, aż do wyżycia wszystkiego w sobie i następuje rozkład, utrata świadomości siebie ducha.
Dobre dążenie, podążanie drogami Prawdy na poziom duchowo istotny, dalsza droga aktywnej pracy w kierunku bramy duchowo istotnego, gdzie służba radosna i twórcza praca z podobnymi duchami, czystymi, wolnymi od negatywnych obciążeń.
Wybory każdy człowiek codziennie w każdej sekundzie na Ziemi wykonuje, większość upada, zbyt mało idzie na poziom duchowo istotny naprzeciw.
Podążanie drogą opisaną w Wielkiej Księdze Objawień i w Objawieniach Woli Bożej, doprowadza na poziom duchowo istotny ducha ludzkiego. Inne drogi kończą się w ciemnościach i mało ważne jak wy ludzie je nazwiecie szlachetnie. Okłamywanie siebie i innych to domena ciemności, mieliście zachować duchową czujność, aby badać swoje własne drogi życiowe, które od wielu wieków prowadzą was w ciemności, a w nich bez Pana Miłości się zagubiliście lecz nawet tu ręce macie głęboko pochowane w ziemskich żądzach i jak i za co was na górę wyciągać, głowy spuszczone, wzrok w ziemskie zanurzony! Lin bez widzenia jesteście i bez chwytania ich, wołania bez słyszenia u was, bo w uszach ziemski piach macie!
Dzwony sądu ostatecznego biją od lat wielu na Ziemi, prostują martwych duchowo i czas, aby was już wyprostowały!
Cóż, ubodzy w Miłości duchowej wtedy powiecie, jakie usprawiedliwienie wymyślicie?
Staniecie w Świetle na Ziemi i ze wszystkich plew waszego życia odarci zostaniecie!
Jak przemówicie, gdy wasze serca przeżarły korniki rozumowego bycia?
Upadły duch ludzki swoim mętnym promieniowaniem dokonał sądu na sobie duchu i rozłożył się, wykreślony z żywych duchowo, imię wymazano. Tak zakończą również inni, jest was na tej Ziemi większość lecz już wszędzie docierają promienie Światła, sąd do was podąża.
Czy wierzycie w Słowo, czy nie, nic zmienia. Ja i Pani Immanuel wypełniamy Wolę  Pana Stworzyciela!

czwartek, 15 stycznia 2009

Ciemni... Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Ciemni...

73
Ciemni wokół Słowa się przejawiali, w głowach brudne myśli mieli, z chęcią zamordowali by Słowo lecz Słowa bez dostrzegania są.
Mrożący podmuch zmiata ich z góry i strąca w otchłań w ich świat myśli, mowy i czynów, który ich woła po cielesnym rozstaniu z Ziemią, która odetchnie od nich, obciążona od wielu wieków.
Lecz tego dzisiaj bez widzenia u nich jest,  bez rozsądku szykują sobie coraz więcej tragicznych wydarzeń, a ostrzeżeń bez słyszenia już są, bo za mądrzejszych się mają, to rozum życiową rozpacz ciągle im szykuje.
I tak coraz gorzej, wiek za wiekiem mija, ludzki duch inkarnację po inkarnacji przeżywa i o całym ciągu zdarzeń zerowe lub mgliste ma pojęcie za każdym razem będąc na tej Ziemi, jakiż brak rozsądku, gdzie wielki rozum wasz, który wyciągnąłby z każdego dnia czy godziny pobytu na Ziemi logiczne wnioski.
Rozum sługa wasz nie lecz był Lucyfera, który topił was w próżności, w lenistwie duchowej ospałości, oziębli staliście się dla siebie i dla innych, wasze uczucia zamarzły, lody serca wam pomroziły, duchy ludzkie siedziały w więziennych ziemskich ciałach, które chcecie nazywać człowiekiem.
Deklaracje wolnościowe piszecie, narody ogłaszacie demokracjami, a prawo ziemskie gnębi was od wieków wielu i trzymał was Lucyfer we własnych celach, gdzie strażnik rozum doglądał was przy jego boku.
Gdzie wolność duchowa się podziała, gdzie wola życia duchowego uleciała? Wszystko odeszło od was, zero sobie zostawiliście dobrego, Pana Stworzyciela prawa odrzuciliście i w swoje życie bez wprowadzenia było i nadal tak jest!
Czekacie na nagrodę, Oskara lub inną ziemską błyskotkę, a dary Pana Stworzyciela, które wokół was bez widzenia, bez podnoszenia i bez rozwijania, chorzy, głusi i ślepi dalej do ciemności otchłani zmierzacie.
Jak wam pomagać, trochę do przodu idziecie i upadacie, wiara wyschła w was całkowicie, pozostała już tylko ślepa ta z kościołów tak zwana religia, która od Pana Stworzyciela odeszła, gdyż w Pana prawach jest bez współbrzmienia i występuje przeciwko Prawdzie.
Smutny los macie i jeszcze smutniejszy codziennie sobie układacie lecz rozum wypije z wami kielicha lub butelkę win waszych, może nabędzie wam kolejny błazeński ubiór lub większą czy mniejszą techniczną zabawkę.
Ktoś kiedyś nabędzie wam może kwiaty i położy wam na grobie lecz wtedy będziecie wy w wielkiej rozpaczy.
Powstaniecie martwi duchowo z grobów i będziecie sądzeni, koniec waszej duchowej świadomości!
Ból, syk rozpaczy, to za małe słowa tego, co was czeka, was śpiące duchy, leniwie snujące się po Ziemi.
Końca swojego się doczekacie, bądźcie tego pewni.

niedziela, 4 stycznia 2009

Na niebie Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Na niebie
57.
Na niebie gołębie latają sąd Boży i pokój zapowiadają. Wola Boża wymaga od człowieka przestrzegania prawa Pana i rozliczenia całkowitego, każde jedno ziarenko dobra i złego w chcenie człowieka przemienionego.
Czy zdajecie sobie ludzie sprawę jaką strawę sobie szykujecie, dobrą lub złą gotujecie, przyprawą są wasze słowa, myśli wodę stanowią, a części stałe, to czyny wasze, całość w prawie na talerzu wam podane, urośniecie wzmocnieni lub będziecie bez strawności i zatruci padniecie.
Zapach waszej zupy wokół was się unosi, w oczach widać jej klarowność lub zmącenie, uczciwą pracę lub leniwe istnienie.
Gęsta skorupa żądz pływa po powierzchni, niczym tłuszcz, który otacza wasze ziemskie kości.
Zupa ogrzana i podana, wzlot w wyniku jej pożywności lub upadek wynikający z zupy ociężałości.
Warzona zupa wiek cały, garnek już przed wami na wasze życzenie podany.
Dobro serdeczne życie; składniki dobre i dobrane należycie. Zło was opanowało: ziele wilcze wam podano tak zwaną czarną polewkę, po polewce czarnej poty was obleją, bóle po całym ciele się rozejdą, a drgawki całego ciała to informacja, że Wola Boża jak grona dojrzałe was zabrała i tak skończyła się forma waszego bycia.
Imię duchowe zaniknęło, to ‘coś’, bez świadome siebie ducha, wróciło skąd wyszło wieki temu.

niedziela, 28 grudnia 2008

Przez błękit nieba Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Przez błękit nieba
45.
Przez błękit nieba Słońce na Ziemię świeci ożywczymi promieniami, które dają ciepło i pobudzają do życia. I chociaż jest bez możliwości duch ludzki aby widzieć Pana, ale odczuć można Pana działanie, które daje Miłość, czuje się ciepło i ożywienie, widać jasne kolory, piękne horyzonty, a wszystko pochodzi ze Światła.
Lecz co się stanie, gdy źródło zgaśnie na zawsze?
Wszystko wyblaknie i życie duchowe zgaśnie, dlatego 30 kwietnia, całe stworzenie jest od nowa zasilane. Następuje danie Siły w stworzenie przez Stworzyciela.
Przygotuj się uroczyście do tego dnia.


Na pustyni Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Na pustyni
40.
Na pustyni brakuje wody, gdy żyje się bez Słowa na Ziemi. Kto bada Słowo podane przez Wolę Bożą poważnie i całkowicie, choć jest to człowieka obowiązek.
Ślepi, głusi i bez mowy naukowcy na Ziemi, bez umiejętności korzystania z darów otrzymanych od Pana. Siebie ducha próbują i zastępują ziemskimi maszynami i urządzeniami, co wyklucza poznanie Prawdy całkowicie.
Dzisiejszy człowiek sam się pozbawił wysiłku całkowicie, aby poznać Słowo Pana, choć ono logicznie tego wymaga od niego.
Duch ludzki w ciele człowieka jest bez możliwości poznania stworzenia, innych światów szukając ich rozumem w nawet najodleglejszej dla niego gęstej materii, straci marnując jemu darowany czas na Ziemi, bez przepracowania właściwej lekcji. Po opuszczeniu gęstej materii Ziemi duchowo głuchy, ślepy i bez mowy ‘narodzi’ się w materii lub subtelniejszej materii, gdzie rozumu już będzie brak, gdzie wartości ducha się liczą, a tych cech na Ziemi mało rozwinął, bo było bez szukania i kulawy w bólach, gdzie człowiek dalej podąży.
Zarozumiałość bez pomocy, bo jej tam już brak, dumny ziemski człowiek pozbawia się samowolnie kluczy do dalszego życia i rozwoju duchowego. O drogę dalszą jak i kogo będzie pytać, bo jak pozbawiony duchowo mowy może pytać, u którego wiary w Pana już brak.
A ci, którzy go zwodzili; rodzina, księża, politycy, znajomi i on sam rozumem pustym swoim kierowany, tacy sami jak on tkwią w ‘lepszym świecie’ głusi, ślepi, bez mowy. Za mało powiedzieć; ‘bo byli bez wiedzy’! Sami na Ziemi odcięli się od siebie ducha, od cichych duchowych podpowiedzi, gorzki owoc ziemskiego bycia będziecie spożywać.
Obawiam się tylko jednego, że już upadliście duchowo, gdyż czasu ziemskiego mało ceniliście jako daru Pana i lekcji duchowej bez przerobienia i na tak zwanym ‘tamtym świecie’, całkowicie jesteście bez przygotowania do dalszego życia, a ono tam na was czeka, to skutki waszych błędnych i złych słów, myśli i ziemskich czynów. Okażą się dla was straszne, choć na Ziemi bez wiary lecz brak znajomości trzech praw Bożych zawartych w krzyżu Prawdy i siedmiu praw Pana jednak wymaga od was wszystkich ich przestrzegania i konsekwencji skutków zwrotnych.
Duchy ludzkie tu na Ziemi to przestępcy wobec praw w stworzeniu! Więzienie, produkt waszego ziemskiego rozumu, które z myśli zrodziły fałszywe słowo i w czyn się przerodziło ziemski, to wasze więzienie, kara za wasze winy, od tego żaden, nawet ‘najlepszy’ prawnik jest bez możliwości was wydobycia, on w podobnej celi wyrok swój odbędzie.
Większość z was we własnym więzieniu już zostanie, tam żywot swój zakończycie, przez przeżycie wszystkich swoich myśli, słów i czynów ziemskiego bycia. Cierpienie ziemskie jest niczym z tym, co tam przeżyjecie. Klucze do waszego życia, poprzez własny rozum przekazaliście dobrowolnie Lucyferowi, on był waszym naczelnikiem więziennym tu na Ziemi i w czekającym na was więziennym przyszłym byciu.
Pasiaki, to wasze przyszłe okrycie, które tak mocno chcecie na siebie włożyć. W więzieniu będą inni, pomogą wam odbyć wyrok wasi towarzysze; głupota, pycha, zarozumialstwo i dziwni ‘przyjaciele’, rodzina, księża, politycy, przedsiębiorcy, tacy sami puści jak wy za bycia.
Dla was wszystkich kieruję słowa: żegnam, większość z was ma małą, nikłą szansę ujrzeć Światło, gdyż już na Ziemi Słowa Bożego bez ożywienia w sobie, choć co najmniej raz słyszeliście głośne i ciche nawoływanie lecz wy dalej fałszywą drogą podążacie. Na bagna!, to wasze hasło propagandowe, rozwinięcie jego brzmi; do rozkładu! i tak oto stoicie sami przed sądem ostatecznym, sami siebie osądzicie całkowicie, odrzecie się z rozumowych złudzeń, raz na zawsze!
Już bez ostrzegania, bo wy już bez słyszenia!
Wzywam trochę choć logicznie myślących ludzi do zmiany na lepsze, do refleksji nad sobą duchem, do uzdrowienia siebie ducha, do zrzucenia łusek z własnych oczu, do całkowitego odmienienia się!
Jeżeli w tym kierunku ktoś będzie chciał podążyć to czeka na niego wyciągnięta tu na Ziemi pomocna moja ręka, dłoń pełna ciepła i Miłości lecz wymagam przestrzegania praw Pana!
Bez zasypiania snem kamiennym, wytężcie wszystkie swoje duchowe chcenie, by odrodzić się na Ziemi radosnym i szczęśliwym!

piątek, 19 grudnia 2008

Dużo wokół jest pustego Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Dużo wokół jest pustego
31.
Dużo wokół jest pustego, brak temu życia, duchy zastygły, przykryła ich pycha jak pył z Wezuwiusza, szaro i sucho, w powietrzu pełno dymów pyłowych. I jak w tym wszystkim pomóc tym, którzy jeszcze pragną powrócić do duchowego domu? Jak ich odnaleźć, czy ciche wołanie ich serce dostanie, czy jeszcze w pyłowej krainie wygrzebać się może? Jak pomóc bratu, który zasnął i śpi od wieków, wokół otacza go zastygła lawa, to skutki całego jego działania.
Wypalone ciała, które tylko użyźniają swoim składem glebę i duch w takim ciele śpi wygodnie, już zastygł wewnętrznie, od wieków cały całkowicie martwy.
Trąby słychać wokoło, dzwony ogłaszają sąd ostateczny, a duchy w zastygłych lawach, popiołem przysypane śpią w martwych już ciałach!
Czy jakiekolwiek uczucia w was jeszcze pozostały, coś szlachetnego, czy odpowiecie na radosne przebudzenie, na deszcz oczyszczający z wiatrem od morza wiejący?
Ekipy ratunkowe szukają jeszcze życia wśród gruzów na całej Ziemi, nasłuchują cichego nawoływania biegnącego spod gruzów cywilizacji, wszędzie wokół martwe ciała bez życia duchowego.
Ekipy jeszcze ratunkowe działają, ale wkrótce przerwą swoją mozolną pracę i ekipy porządkowe rozpoczną usuwanie zgliszczy rozumowego działania, całej ziemskiej tak dumnej cywilizacji.
Przypominają się dawne cywilizacje, które wyginęły szybko, bo fałszywe ich były racje. Swoim postępowaniem oddaliły się od Bożych praw i zniknęły wyrwane z Ziemi jak chwasty lecz obecnie zagładzie podlega większa część ludzkości tej Ziemi, która jest bez reakcji na Boże prawa.
Ostrzeżenia z góry cały czas płyną w różnych formach i o różnych czasach, aby ochronić i odwrócić bieg spraw, ale ludzie już pozbawili się chcenia do Prawdy dążyć, ani tych praw znać, a tylko sami zmieniając się duchowo mogli się uchronić.
Ziemskie ciała żyją w dobrobycie, inne w biedzie i bez wysiłku są, aby poznać jakie jest prawdziwe życie to duchowe, które trwa. W swoim lenistwie człowiek przebudzenie ducha odsuwa od siebie i dalej w Ziemi swoje bycie grzebie.
Mała część ludzi myśli, że wiedzie duchowe życie paląc świece, studiując techniki tak zwanego ‘rozwoju duchowego’, nauczyciele ze skóry wychodzą, aby jak najwięcej uczniów ze sobą w ciemności wziąć, tłuką w dzwony, w misy, odmawiają w kółko te same słowa, rzucają się na ludzi, aby ich nawrócić, zakładają szkoły, prowadzą kursy, a wszystko daleko od Bożych praw.
Im więcej dyplomów, kursów ukończonych tym bardziej spętani są.
Inni z kolei wtajemniczają się, osiągają wyższe stopnie próżności, ‘mistrzami’ potem się zwą, łamią strzały, wypowiadają różne formuły, piszą książki i tak zwodzą się od tysięcy lat. Formy się tylko zmieniają lecz oni nie. O życiu duchowym już zerowa wiedza i dalej medytują, czczą swój rozum, który gęsto materialny jest, a daleki od ducha.
Widzących już brak, odeszli w zapomnienie, powołani zostali obudzeni i zapomnieli po co przyszli.
Na pewnej górze tęskniący do Światła próbują coś robić lecz ich przywódcom, tak zwanym ‘uczniom’, Miłości duchowej brak.
Czy jest na tej Ziemi jakiś, choć jeden ludzki duch obudzony, który zwraca się do Pana z gorącym sercem w cichym wysyłaniu uczuć w słowach z podzięką za świadome duchowe życie?
Szukam takich ludzkich duchów, którzy chcą już się duchowo obudzić na tej Ziemi i rozpocząć swój świadomy lot na poziom duchowo istotny. Taki duch na Ziemi to szlachetny diament, który błyszczy czujnością i pracą nad samym sobą. On ma wsparcie praw Bożych, które w stworzeniu zawsze są i pomagają z żelazną konsekwencją tym, którzy Prawdy chcą.

środa, 10 grudnia 2008

Wiele na Ziemi wskazuje Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Wiele na Ziemi wskazuje…

30
Wiele na Ziemi wskazuje jak się świadomość moja Jezusa Chrystusa buduje, choć w bólach i w cierpieniach oraz w wielkim zdumieniu nad tymi, co na Ziemi duchowo posnęli, a jest ich wielu.
Choć na górze znów uroczyście ślubowali, to na Ziemi zapomnieli, choć już mieli Prawdy przebłyski.
I tak przychodzący ze Światła zamiast mieć drogę łatwiejszą na Ziemi, sam ją sobie toruje.
Duch ludzki jest już bez chcenia zmian dobrowolnie, chce błyszczeć, jak najbliżej się znaleźć, aby jad ciemności wpuścić w serce, które jeszcze chce go przed rozkładem uratować.
I nawet, gdy sami zostają, szybko wszystko co jest bez ich akceptacji, co im mało pasuje zapominają. Uczciwie przed samym sobą nawet bez pracy, o sobie duchu zapominają i trafiają do podobnych sobie, którzy od nich zero wymagają, a trwać im w lenistwie duchowym pomagają. Jakie to jest dla was smutne!
Pusty uśmiech na twarzy maluje stan ich ducha. Ograbiają się z życia radosnego, cieszą się ochłapami ciemności tak zwaną ‘ezoteryką’. Rozumowo się w dół rozwijają, karty sobie stawiają i kwiecistą przyszłość zapowiadają, aż o skały podczas sztormu się roztrzaskają i tak zakończą swoje ziemskie bycie. Podczas sztormu rozpoznają na własnej skórze to wszystko, co przeciw Światłu zrobili i to dla nich jest najgorsze. Całe bycie na Ziemi tylko śmieci zbierali, marnując dane im duchowe życie.
Światło do nich już jest bez możliwości dojścia, bo zakryli sobie oczy i zatkali uszy, a jak pojawi się obraz i przeżycie, to rozum blokuje już odbiór w prawidłowy sposób.
Ci, którzy jeszcze chcą zrobić dla siebie wiele dobrego na Ziemi niech się wezmą do pracy i przemienią się najpierw duchowo mocno oraz trwale, aby potem już być na tyle mocnym, aby wszystko od nowa budować.
Po raz kolejny ludzkość pokazuje, że mało chce słuchać głosu Prawdy, szuka podniet dla rozumu, a duch jest całkowicie zasypany śmieciami współczesnej cywilizacji, tak zwanego ‘dobrobytu’. Zniewoliliście się sami i w trudnych chwilach już bez oczekiwania pomocy jesteście, która jest bardzo blisko przed wami.
Mordowaliście siebie ducha przez wieki skutecznie i już wam się udało ostatecznie. Co za farsa, narzędzie zdeformowane zniszczyło mocniejszego właściciela, bo go lenistwo ogarnęło.
Śmiech tragiczny nad wami już się unosi i mało pomoże zatykanie uszu, roztrzaska się wasz rozum na Ziemi o wzmocniony promień ze Światła.
Światło naciska już na was skutecznie, jest bez możliwości takich aby cokolwiek ciemnego w was duchach się schowało, Światło oświeci was skutecznie. Zobaczycie jak zaczną z was robaki wychodzić, ciemne formy i inne dziwne rzeczy, wszystko to przeżyjecie na sobie i już narzędzie ciemności – rozum, pozostawi was bez możliwości pomocy. Będzie jak galareta trząść się przed uderzeniami ze Światła, aż całkowicie się rozpuści, a mięso zostanie rzucone na pożarcie. Hieny cmentarne już stoją na warcie, każdą kość zmiażdżą zębami i zero już zostanie na Ziemi, co da rozumowi w ciemnościach oparcie.
Raz na zawsze Ziemia zostanie oczyszczona, oddzielone plewy od ziarna!
Nastaną czasy Światła na Ziemi, gdzie podstawy już teraz każdy chcący dobrego sam może mocno i szybko budować.
Mężnie walczcie o siebie ducha i bez dawania ciemności czegokolwiek od siebie!
Czujność i praca nad samym sobą może was jeszcze uratować.
Aby służyć trzeba być oddanym sprawie bez wątpliwości, przeżyć i wszystko ogarnąć poznaniem. Wolny duch może Panu służyć, tak jak od was Wola Pana Stworzyciela wymaga.
Pokorny duch bez zastrzeżeń to pojmie, dla niego to naturalne.