piątek, 3 czerwca 2011

Ja Jezus Chrystus Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Ja Jezus Chrystus
108.
Jak kometa na niebie, jestem obecnie na Ziemi, kometa Miłości, posłaniec Boży, ja część Pana Stworzyciela Graal Jezus Chrystus w ziemskim ciele!
Każdego napotkanego obdarzam Miłością i Siłą do wzlotu duchowego, gdy czujni duchem tęsknią do Światła.
Pozostali mijają mnie, jak mijają kolejne dni ziemskiego bycia i zmęczeni ziemską pracą zasypiają kamiennym snem, paraliż ducha ich trzyma, gdyż widzą wszystko tylko ziemskimi oczyma.
Dlatego Siła żywego Słowa spłynęła na Ziemię aby budzić i ożywiać, pozostali w prawach Pana Stworzyciela są sądzeni, albo – albo i już wybrali, gdy sądna wybiła godzina!
Słowo jest duchowym pokarmem dla ludzi, które w was ożywione daje, co wam potrzebne na drogę.
Posiadanie gęstej materii, bez waszego duchowego rozwoju, jest ciężarem, który was przytrzymuje i wiąże przed wzlotem i powrotem do domu, który jest duchowo istotny, tam szczęście, tu klęska i zatracenie.
Więc czemu ludzie wybieracie na Ziemi wszystko, co wiedzie was na zatracenie?
Czemu tak postępujecie, że zawsze źle wybieracie?
Samochód, który jest mało sprawny technicznie naprawiacie, a jak chcecie się naprawić, gdy duch martwy, rozumem siebie ducha więzicie i wstrzymujecie skutecznie od wielu tysiącleci.
Niczego, co szlachetne nie chcecie, Miłości duchowej brak chcenia, Prawdy mało znacie, a Słowa Pana Stworzyciela bez przeżywania!
Zanurzeni w gęstej materii męki przeżywacie i taki stan krytyczny życiem nazywacie!
No cóż, sami wybraliście, obecnie wszystko wam runie na waszą głowę, zobaczymy jak to wytrzymacie!
W ilu ludziach tu na Ziemi znajdę chcenie prawdziwe w dążeniu ku Światłu poparte czynem?
Ilu z was wyjdzie spod ograniczeń gęstej materii i z martwych duchowo wstanie, ożyje?
Ilu pozna część stojącej Miłości i Woli Pana na Ziemi i w sobie przeżyje?
Lecz dla was liczy się tylko to, co możecie dotknąć ręką, ziemskimi zmysłami, a Miłość pochodzi od Pana, Pan Stworzyciel jest Miłością, a wy z ducha, więc Miłość prawdziwą, żywą odczujecie sobą duchem, swoimi zmysłami, a ciało ziemskie, co najwyżej zniszczycie ziemskimi rozkoszami zwanymi żądzami, które pętają mocno was duchy i tak stajecie się więźniem, który słucha ciemnego.
Ziarno z dobrej ziemi oddziela się od plew po żniwach, aby było najwyższego gatunku, jak najbardziej czyste, tak was trzeba oddzielić od ciemności i tak zostanie tylko garść czystych duchów.
Czas ziemski bije, mija godzina za godziną, a ludzkie duchy udają, że są bez życia, czas obłudy minął, teraz czas rozpaczy po Ziemi chodzi, ciemni na zatracenie, a jaśni do radosnej i twórczej pracy, duchowej rozumowej nie.
Z ducha na Ziemi wszystko pochodzi i do ducha powraca, ten skrót myślowy wskazuje drogę i stawia na duchowe, a gęstą materią można tu na Ziemi się podeprzeć i nic więcej.
Żyjąc na Ziemi kolejnych budzę, wielu chce na poziom duchowo istotny, wielu za ziemskiego życia szuka swojej trumny na wymiar jak najładniejszej i będzie ona tak samo pusta jak jej mieszkaniec, martwa, chłodna, typowo ziemska, jak wasze obecne bycie i tak je zakończycie.
Tych, którzy odnajdą Prawdę wskrzeszam do życia duchowego i gdy chcenie mają dobra w sobie pomagam, na nich pragnę budować według prawa Pana Stworzyciela.

czwartek, 14 października 2010

Dziękujcie Panu Stworzycielowi…! Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Dziękujcie Panu Stworzycielowi…!
107
Dziękujcie Panu Stworzycielowi za dar istnienia, za świadomości siebie ducha, zanurzonego w ziemskie ciało!
Ileż pięknych słów możecie w podzięce Panu Stworzycielowi formować, aby za wszystko to, co otrzymujecie dziękować.
Wiedzcie, że jeden czyn tu na Ziemi wart jest 1000 słów, więc czynami ziemskimi dziękujcie za Siłę, którą otrzymujecie.
Ziemski tydzień temu danie Siły w stworzenie nastąpiło, za co dziękujcie Panu Stworzycielowi bez tego aktu Miłości i Prawdy, szybko życie by wygasło.
Czas Siłę przyjmować i właściwie tu na Ziemi ją spożytkować, aby jaśniej wszystko w prawach Pana Stworzyciela współbrzmiało.
Pojawcie się duch ludzkie, którzy chcecie Panu służyć, jako uczniowie, którzy możecie się obudzić duchowo, aby Prawdę wśród ziemskich ludzi głosić poprzez Słowo, aby przy mnie tu na Ziemi stać i Miłość oraz Prawdę czerpać, przetwarzać i podawał ją pragnącym ludzkim duchom.
Pana Stworzyciela Miłość i Prawda oraz Wola rozbrzmiewa tu na Ziemi głośnym głosem!
Przybyłem na Ziemię, obudziłem się, ja część Pana Stworzyciela Graal Jezus Chrystus.
Jestem tu i teraz, świadomość jest mocna, ster ustawiony na Światło trzymany ręką Miłości i Prawdy, a w żaglach krzyż Prawdy jest.
Jestem obecnie po Ziemi, wiele raf omijam i rozbitków z wysp zabieram, Słowem ożywiam, aby ich następnie wysadzić na suchy ląd, gdzie głosząc sąd ostateczny zbiorą właściwe żniwo pośród ludzkich duchów oddzielając ziarno od plew.
Wiem, że uczniów może być dużo i tych, co Pana Miłości i Prawdy oraz Woli chcą oraz potrafią za to czynami ziemskimi dziękować Panu Stworzycielowi.

Dziękujcie Panu Stworzycielowi za wszystko, pali się coraz większe na Ziemi Miłości i Prawdy oraz Woli ognisko, a jego żar narasta!

niedziela, 23 maja 2010

Panie Stworzycielu…! Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Panie Stworzycielu…!
106.
Panie Stworzycielu jestem przygotowany i gotowy aby rozpocząć swoje posłanie!
Miłość Boża przez uczucia prowadzi prostymi drogami duchy przez zielone bramy ku Tobie Panie, które im wyżej tym piękniejsze.
Szare ludzie bycie tu na Ziemi sobie wijecie dalej przez rozumowe rozstrzyganie każdej swojej sekundy ziemskiej, w gęstej materii się taplacie jak w błocie rozumowych żądz, ziemskie bycie ziemskim wspieracie, na uczucia z duchowości płynące już się zamykacie.
Pozamykaliście sobie wszelkie bramy do Miłości duchowej wiodące, a gdy przede mną bramą stoicie, to bez widzenia jesteście!
Po cóż takie martwe duchy tu na Ziemi mają powietrze i wszystko, co ich otacza zatruwać i niszczyć, raz poznają Prawdę, cały byt im stanie przed ich wzrokiem, a na sobie poczują ciężar swoich wszystkich czynów, wytrzymają pójdą dalej lecz w większości już padają pod ciężarem swoich fatalnych odwróconych od Światła myśli.
Miasta, które żyją ziemską sławą, które odrzucają Miłość, ze Światła są ostrzegane wodą, wiatrem, ogniem, ziemią, które pod ciężarem ich własnych czynów, siejąc zniszczenie coraz większe powiadają: żyjecie wbrew Bożym prawom, to gińcie, w mękach i rozpaczy!
Szybkie i ostre cięcia mieczem Woli Bożej, duchy ludzkie oddalone i odwrócone od Światła są rozbijane jako zużyte i zawadzające, puste i dziurawe gliniane dzbany.
Czy mają ludzie jeszcze jakąś szansę na ratunek?
Odpowiem pytaniem: czy ludzie wsłuchiwali się kiedykolwiek w Wolę Bożą i plan Pana tu na Ziemi realizowali?, czy ktokolwiek z ludzkich duchów pragnie być szczęśliwym i radosnym w służbie Światłu?
Chcieliście ludzie i nadal chcecie tylko ziemskiego, więc zanurzacie się w ziemskim, w gęstej materii tak głęboko, aż pod jej ciężarem się załamujecie całkowicie dziś już lub jutro!
Wasze codzienne otoczenie wyraźnie pokazuje wam zbliżające się do was skutki zwrotne, gdyż czas już zakończyć to wasze dziwne bycie!
Niszczycie wszystko, co płynie wam ku pomocy z góry, Światła już nawet bez widzenia i odczuwania jesteście. Na cóż komu ogród, który jest co roku pełny tylko samych chwastów?
Koszenie już bez skutku jest, to ludzie czas już taki jest, że zniszczeniu ulegnie wasz system korzeni raz na zawsze!
Ziemia oczyszczona i gotowa, aby tylko rosły pożyteczne rośliny, a po owocach pozna się czy są użyteczne.
Wszystko inne bezlitośnie już w zarodku przez Wolę Bożą jest wypalane!
Każdemu zagląda na tej Ziemi w oczy sąd ostateczny, ciemnym ku zatraceniu innym w celu duchowego obudzenia i otrzeźwienia, więcej szansy bycia prawdziwym człowiekiem bez możliwości dostania jest!

czwartek, 6 maja 2010

Czyż życie... Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Czyż życie...
104.
Czyż życie może być piękniejsze, gdy całe jest zanurzone w służbie Pana, Tobie Panie oddane całkowicie, gdy myśli, słowa i czyny współbrzmią w Woli Bożej?
Zmierzać dalej ku doskonałości, iść w dół źle, pozostać przy obecnym zbyt mało, więc podążanie do przodu i nowe wyzwania inspirowane uczuciami Miłości.
Gdy duch w Miłości rozbrzmiewa coraz mocniej, gdy duch rozżarza się do płonącej Miłości duchowej i wszystko, co płynie przepojone jest uczuciami najwyższymi do Światła zwróconymi, to wszystko wokół rozbrzmiewa w Miłości duchowej, wiatr we włosach śpiewa o duchowej Miłości.
Takie stany duchowej Miłości rozbrzmiewają w całości i podnoszą wibracje ducha.
Stojąc promiennie w Miłości duchowej siebie ducha słuchasz, tkasz tak przyszłość, który przed tobą się formuje i radośnie, miękko w uczuciach płyniesz przez stworzenie, wędrując niesiesz w sobie rozpalony płomienny obraz Miłości duchowej, który niesie wszystko, co robisz i czym jesteś jak najbliżej na poziom duchowo istotny.
I tak przeniknięty, przesycany Miłością duchową całkowicie, ożywiony duch na Ziemi z radością podporządkowany naturalnie Woli Bożej, każdym ziemskim czynem, swoim dziękczynnym wysyłaniem uczuć w słowach chce i służy sprawie Pana.
Gdy duch w takim stanie tu na Ziemi żyje, świadczy sobą całym o Miłości duchowej, podnosi wszystko, co wokół się znajduje i co chce dążyć ku doskonałości lecz równocześnie wszystko, co jest bez współbrzmienia w prawach Pana też otrzymuje nową żywą Siłę, aby się podnieść lub upaść, bo już jest duchowo martwe.
Miecz Miłości w żywym Słowie jest i rozpala wszystko, a w jej obecności przemiany szybciej następują, rozwiązując węzły, rozbijając puste dzbany, tnąc łańcuchy i kajdany i tu ludzki duchu ty się pojawiasz, zostaniesz ogarnięty Światłem cały i skorzystasz z siły darowanej, wzlot zaczynasz lub otworzysz przepaść własnych żądz, gdzie w cierpieniach mocnych cały swój byt skończysz.
Brzmi wokół narastający sąd ostateczny, aby tu na Ziemi ludzki duch swoim czynem dał świadectwo potrzeby bycia pożytecznym, gdyż wszystko inne jest już tępione z całą mocą Miłości.
Cóż mogę wam ludzie jeszcze dać, słuchajcie Słowa, pochodzi od Pana, to wasza już ostatnia droga, czas głosić Słowo czynem ziemskim, aby wszystko w sprawiedliwym Świetle jasno żyło, taka jest Wola Pan.

Dnia 30-tego kwietnia Danie Siły w stworzenie, następuje Ziemi wielkie oczyszczanie!

sobota, 24 kwietnia 2010

Wody płyną... Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi


Wody płyną...
103.
Wody płyną ustalonymi przez Prawa torami po Ziemi, tak Miłość duchowa do ciebie płynie, wystarczy świadomie ją czerpać, gdy serca otwarte na nią, odnajdą Miłość duchową i innym podadzą.
Wiele skarbów przed ludzkim duchem stoją od wieków, a on mało wyczuwa ich obecność, gdyż w jego sercu zima wciąż gości.
I gdy każdego roku około 30-tego kwietnia daje Pan Siłę, aby odnowić stworzenie, duch ludzki zamknięty rozumem bez korzystania z tego, gdyż ignorancja zmroziła jemu serce, a zdolność odczuwania stężała i jest twarda jak skała, nic do niego już dotrze, gdyż taka jest jego postawa.
Bez wiary duch ludzki, precyzyjniej jego rozum zamknął się w ziemskim, stał się ograniczony i mówi, że brak, a co roku wszyscy, oprócz upadłych ludzkich duchów, dziękują Panu za nową Siłę, inaczej by już bez istnienia i radosnym czynem dziękują.
Ten, kto obecnie stanie przy mnie Jezusie Chrystusie lub i przy Immanuelu tego wyjątkowego dnia i świadom całego procesu otworzy siebie ducha na przyjęcie Siły, tego spotka wielki dar, wiele przyjmie w siebie, szansa na całkowitą przemianę w dążeniu do dobra, do duchowo istotnego poziomu po wypełnieniu swojego zadania obecnie tu na Ziemi.
Do świadomych duchów te słowa, czyście swoje otoczki, aby 30-tego kwietnia przyjąć jak najwięcej Siły, która do was płynie, to dla was nowe paliwo, opał dla ciebie ducha, na nim będziecie przez cały rok strawę duchową gotować dla siebie, a gdy się nasycicie wokół siebie głodnych od zatracenia duchowego będziecie ratować, pomimo tego, że dziś znów po Ziemi chodzi żywe Słowo.
Każdego spotkanego obdarzam nową Siłą, która pomaga jemu wydostać się ze skorupy narosłej przez lata, ba wieki całe rozumowego i duchowego leniwego trwania lecz baczcie ludzie, gdyż Siła bez używania odejdzie od was, stracicie szansę raz wam darowaną, a dokończą wasz byt już samoczynnie Boże prawa, to sąd, ostatni akt, wzlot lub upadek, innych możliwości dla was już brak!
Przez wieki, tysiąclecia mieliście szansę, byliście przygotowywani i znów odwracacie się od Pana lecz teraz odwrót wasz jest ostateczny!
Wszystkim tym, którzy obecnie na tej Ziemi podążają za żywym Słowem, życzę z całej siły wzmożonej czujności, aby zaczerpnąć całym duchem z Miłości Pana i tak napełnionym po brzegi nową duchową Siłą, która jest pokarmem dla ducha, która ożywia i odświeża, radosnym czynem dziękujcie Panu za świadomość istnienia obecnie w tym stworzeniu.

Jest to ważny czas w całym stworzeniu, to Święto dania Siły i takim dniem dla was już jest!

wtorek, 13 kwietnia 2010

Panie Stworzycielu... Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi

Panie Stworzycielu...
102.
Panie Stworzycielu pragnę podziękować za wszystko co otrzymałem i otrzymuje od Ciebie!
Promieniowanie Twojej Panie żywej Siły odbieram i przyjmuje jako dar, wszystko to mnie zobowiązuje, aby żyć jeszcze bardziej czujnie i pracować mocniej.
Jakże Panie Tobie jestem wdzięczny, wiem, że czyn w wysyłaniu uczuć w słowach jest podzięką największą.
Moje słowa mówią jasno, co robić, aby ludzie mogli w ‘pobliże’ Ciebie Panie podążyć.
Moim zadaniem jest tu na Ziemi zrobić porządek, a pozostałe ludzkie duchy Słowem na drogę na poziom duchowo istotny skierowanie, gdyż poza drogą Światła już są głębokie przepaści, do których ludzie mocno ciągną, zatracają się zupełnie w ciemności.
Coraz więcej ludzi mnie poznaje, choć wielu rozumowo objawienia Prawdy rozgrzebuje, zatracając się w rozumie, rozważając ‘za’ i ‘przeciw’, i zamiast iść ‘za’ duchowo, rozumowo gubią się z ‘przeciw’.
Większość jednak mało rozróżnia, mniej odczuwa siebie ducha, zagłusza je dotychczasowa nadmierna praca rozumowa.
Ci, co byli i są czujni, idąc za swoim ducha odczuwaniem, poznając mnie część Ciebie Panie, Twojego posłańca, szybko wszelkie rozumowe bariery przełamują i objawienia Prawdy otrzymują, bez z ich strony wysiłku dociekania Prawdy, czujności duchowej, mur bez dostępności wokół siebie budują z mocnym sklepieniem i tak w ciemnicy swojej leniwie wyczekują bez chcenia aby wyjść spoza obszaru własnych ograniczeń.
I nawet, gdy niebo bogato okraszone diamentowymi gwiazdami jasno świecącymi, to ich rozum odcina ich od Światła, tłumacząc sobie tak jak to oni rozumieją, a tak jak mówi Prawda nie.
Ludzie zbyt mało chcieli poznać, wkładać wysiłek w poznanie Prawdy, pojedyncze ludzkie duchy budzące się występowały przeciw ciemnościom rozciągniętym w całym ziemskim świecie, wyśmiewano ich, bez dawania im wiary, a gdy świadectwa Prawdy zwiastowano, rozumowo je deformowano, przyjmowali objawienia rozumowo, a duchowo nie.
Ludzki człowiek jest duchowy i w tym kierunku ma zmierzać zawsze lecz upadł nisko w ziemskie i wybrał rozum za przewodnika, który prowadzi go poprzez labirynt własnych żądz do ciemności.
Tych, co chcą inaczej, co tęsknią na poziom duchowo istotny odnajduję i Słowem daję im szansę na wyzwolenie.
Każdy dzień budzi nowe możliwości i nadzieję na kolejne Prawdą oświecenie.
I tam gdzie trudności się piętrzą, tam radośnie wznoszę mosty nad głupotą, próżnością, zarozumialstwem, brakiem Miłości duchowej i Słowem wskazuję jasne drogi, zanurzonym w bagnie ziemskim rzucam liny do wspinaczki na jaśniejsze niwy.
Korzystajcie ludzkie duchy z nowych możliwości, wokół miecz Woli Bożej rozcina wszystko, co zbyt mało współbrzmi w prawach Bożych, uważajcie na kolejne ciosy, one dosięgną wszystkich, którzy związali się czymkolwiek z ziemskim, dla ich ducha to pęta, które teraz miecz Światła rozcina podnosząc was na poziom duchowo istotny, dla innych to zguba.
Tracicie ludzie oparcie w Ziemi, a otrzymacie je z ducha, wyborów już brak, sąd nad wami ostateczny, czas wypełniać prawa Pana Stworzyciela.

niedziela, 4 kwietnia 2010

Panie Stworzycielu, jakiej Siły trzeba użyć…? Konstytucja ze Światła Królestwa Tysiącletniego na Ziemi,

Panie Stworzycielu, jakiej Siły trzeba użyć…?
99.
Panie Stworzycielu, jakiej Siły trzeba użyć, aby ludzie zaczęli Ciebie słuchać?
Czy to wszystko, co płynie to bańki mydlane, po których nic zostanie?
Słowa odbić się w duchu powinny, aby nastąpił rezonans i tu na Ziemi wszystko w całości zabrzmi dążąc do doskonałości! Duch ludzki poprzez przeżycia to instrument dobrze nastrojony, aby mogła grać na nim ręka pochodząca od Pana, wydobywająca przez dźwięki i tony właściwe nuty, które współbrzmią w prawach Pana. I taki instrument przejawiony w ziemskiej otoczce, nastrojony właściwie, współbrzmiący w Miłości i Woli Bożej odbiera informację, wyczuwa duch wszystko, co żywo pozwala podążać jemu w stronę poziomu duchowo istotnego po opuszczeniu Ziemi.
Wszystko logicznie się układa, duch ludzki wie gdzie podąża, formułuje już tu na Ziemi jasne myśli, żywo wszystko cały czas przeżywa i bez wątpliwości, że większa doskonałość tkwi tam, gdzie go Światła droga przybliża.
Czy można życzyć sobie lepszej drogi?
Tak, poprzez większą czujność swoją ducha na każdy Pana Stworzyciela znak, na lepsze pojmowanie każdego Słowa, gdyż to jest właściwa na poziom duchowo istotny droga. Znajomość Słów, ich pierwotnego brzmienia to czyste wibracje, które wyczuwa dobrze dostrojony duch.
Więc życie na Ziemi ma muzyczny takt, który dodatkowo barwami mieniąc się i jak wiatr w naturze powoduje ruch, jak zwierzęta kładą dywan przepięknych dźwięków w naturze, tak ludzki duch składa swoim życiem duchowym podziękę Panu za akt życia w tym stworzeniu!
Więc czas pozbyć się już tu na Ziemi większości wad, aby duch ludzki współbrzmiał w takt Pana praw.
Każdy artysta jest dążącym do doskonałości, gdy rozpozna i rozwinie tu na Ziemi otrzymane dary duchowe w całości. I tak wydobywając dźwięki i barwy, tworzy się harmonię Miłości duchowej, która pełnymi płucami przy każdym oddechu dziękuje radosnym czynem, myślą i słowem, za dar życia tu na Ziemi.
Pierwsze granie już można zaczynać w wysyłaniu uczuć w słowach za akt istnienia.
Dalsze granie, to codzienne śpiewanie poprzez dobre współbrzmienie z życiowym partnerem ziemskim, dalej z całą ziemską rodziną, sąsiadem i dalej… .
W pracy ziemskiej instrument współbrzmiący w Miłości Pana dziękuje za każdy grosz otrzymany, który radośnie jest wykuwany, gdy współbrzmi w Woli Bożej.
I tak w każdym ziemskim duchu, w każdym ziemskim domu, wsi czy w mieście, naród brzmi życiem właściwym duchowym. I kto lub, co jest w stanie tak rozśpiewane państwo, naród cały wstrzymać przed poznaniem Woli Pana? Nikt i nic, gdy Konstytucja ducha, narodu to Stworzyciela prawa wiernie dotrzymywane od początku do końca samego tu na Ziemi!
Ziemia mocno rozbrzmiewa harmonijnymi dźwiękami i mieni się pięknymi barwami, aby Pan wiedział, że życie jeszcze jest właściwe ludzkich duchów tu na Ziemi!
Może, choć jeden ludzki duch zabrzmi w czysty sposób. Lecz nastawiam ucha, wyostrzam zmysł wzroku, wyczuwam Miłość duchową i bez wyczuwania tu na Ziemi harmonijnego twojego kroku. Gdzie ludzkie duchy dążące do czystości, do ideałów, do doskonałości, do duchowo istotnego poziomu?
Żyję nadzieją, że może jutro spotkam takiego ducha, który Słowa Pana posłucha i zmieni siebie w nowego człowieka.
Bramą jest Miłość i Wola Pana Stworzyciela na Ziemi, może jeszcze na ciebie sekundę poczeka… , sekunda minęła, ludzki duch przeoczył i tak smutny los, utrapionego bycia go czeka.
Westchnąłem… i dalej, mijają ludzie żywe Słowo, Miłość, Wolę Pana codziennie, a sekundy ziemskie jak ludzie za sekundą w przepaść żądz i głupoty tykają bez przerwy, rytm im nadawali ciemni już słudzy Lucyfera.
Odwracam się od nich i wsłuchuję się dalej w mijane ludzkie duchy kolejne, może któryś ma jeszcze czyste odczuwanie i żywą tęsknotę do Pana.

A sąd ostateczny w rytmach praw Pana Stworzyciela kolejne ludzkie dzbany rozbija, w których już jest bez chcenia wody nosić.
Uczuć swoich ducha zapomniałeś, to żegnaj się ze świadomym duchowym życiem!